wtorek, 12 sierpnia 2014

W blasku..... rozświetlacza !

Dziś w temacie rozświetlacze, Ja w swojej małej kolekcji posiadam dwa jeden to osławiony Mary Lou Manizer od The Balm, drugi to Technic High Lights. Pierwszy z nich Mary Lou jest niestety dość kosztowny - 64,9 zł , drugi to dość tani kosmetyk bo kosztuje jedyne 9,99zł.




                                                               Mary Lou Manizer


Technic High Lights



Już na pierwszy rzut oka  Mary Lou przykuwa uwagę swoim ślicznym opakowaniem. W środku po otworzeniu pudełeczka znajduje się duże lusterko. Dzięki,  któremu w każdej chwili mając Mary Lou w torebce możemy poprawić makijaż. Mary Lou jest kosmetykiem uniwersalnym.  Może służyć nie tylko jako rozświetlacz, ale także idealnie nadaje się jako cień do powiek. Ja z racji tego, że mam mnóstwo palet i pojedynczych cieni używam jej tylko jako rozświetlacza. Jak dla mnie efekt jest cudowny. Nie ściera się,  trzyma się długo. Daje efekt ładnego zdrowego rozświetlenia , nawet nakładając troszkę więcej jej niż trzeba nie wygląda chamsko i kiczowato. W słońcu bardzo ładnie się mieni. No i dużym plusem jest to, że parę razy poratowała mnie jak nałożyłam za dużo różu :). Pomimo, iż nie jest tanim kosmetykiem to warto wydać te 64, 9 zł .





Na Technic High Lights skusiłam się głównie ze względu na cenę 9,99 zł- to bardzo niska cena, więc postanowiłam spróbować. Rozświetlacz jest konsystencji płynnej,  mój jest trochę glutowaty. Ja osobiście nie jestem nim zachwycona. Nakłada się dość ciężko. Przy dużej ilości można zrobić sobie nim krzywdę. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz