niedziela, 31 sierpnia 2014

Makeup Revolution.... czyli kolejne spotkanie z rewolucją !



Tym razem Vivid Baked Blusher w kolorze Make Love Instead a więc wypiekany róż od Makep Revolution. Do zakupu zachęciła mnie cena czyli 12,5zł oraz ogólny zachwyt blogerek tą marką.  Wypiekany róż do policzków dostępny w 6 odcieniach (http://www.makeuprevolutionstore.com/index.php/face/blusher/baked-blusher.html). Ja wybrałam odcień Make Love Instead a więc połączenie różu z brzoskwinią. Waga produktu to 6g.  Opakowanie podobnie jak z rozświetlaczem (http://kasiutkowy.blogspot.com/2014/08/make-uprewolucja.html) plastik podobnej jakości. Nie wiem jak inne posiadaczki, ale ja mam spory problem z otworzeniem pudełeczka. Na pierwszy rzut oka róż robi dobre wrażenie, kolor jest bardzo ładny. Po nałożeniu daje bardzo delikatny kolor, zawiera drobinki które dają efekt rozświetlenia. Ja osobiście nie jestem nim zachwycona bo po nałożeniu na twarz daje bardzo delikatny kolor. I bez względu na to ile warstw będziemy nakładać to nie uzyskamy bardziej intensywnego koloru, tylko większe rozświetlenie.  W moim odczuciu bardziej pełni funkcję rozświetlacza niż różu.  Jestem ciekawa jakie Wy macie doświadczenia z Makeup Revolution?

















5 komentarzy:

  1. Jako różu bym go nie użyła (świeciłabym się jak...), ale jako rozświetlacza jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie póki co ten róż chyba pójdzie w odstawkę i będzie czekał na swój moment :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja różowm i bronzerom zdrobinkami, bądź dających efekt rozświetlenia mówię zdecydowanie nie. Nie lubię się tak błyszczeć, od tego są rozświetlacze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się bardzo mocno opieram szałowi, który trwa na tę marke;) aczkolwiek nie powiem, kusicie z każdej strony;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem jeszcze ciekawa cieni z tej firmy, zwłaszcza tych metalicznych. Znając moją naturę pewnie niedługo się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń